|
GENEZA
POWSTANIA "RODZINY POLICYJNEJ 1939 r."
20 Czerwca 1929 roku powołano do życia Stowarzyszenie "Rodzina Policyjna",
skupiające rodziny policjantów Policji Państwowej i Policji Województwa
Śląskiego. Prężna działalność stowarzyszenia skupiona była przede wszystkim
na pomocy charytatywnej i wychowawczej dla osieroconych dzieci z rodzin
policyjnych oraz pomocy wdowom. Wówczas, w międzywojniu, ta działalność
odbywała się przy dużej pomocy państwa i życzliwości obywateli. Jednak
porównanie jej zakresu z tym, jaki powinna mieć tuż po zakończeniu wojny
jest mało realne. O ile przedtem dotyczyła ona indywidualnych nieszczęść
zdarzających się w trudnej służbie, to po roku 1945, gdyby organizacja
istniała, miałaby przed sobą ogrom cierpienia ludzi związanych z tysiącami
wymordowanych policjantów polskich.
Na pomoc i opiekę oczekiwałyby rodziny, które bydlęcymi wagonami deportowano
w głąb Związku Radzieckiego - tysiące kobiet, starców i dzieci transportowanych
na Sybir i do Kazachstanu, gdzie przez kilka lat żyli w strasznych warunkach,
a część z nich zmarła w drodze na miejsce zesłania i potem, zdziesiątkowana
przymusową pracą ponad siły, mrozami, epidemiami, brakiem żywności i opału.
Dziś ocenia się, że spośród około 1 miliona 800 tysięcy Polaków wywiezionych
po 17 września wgłąb ZSRR, ponad milion na zawsze pozostało w tej nieludzkiej
ziemi. Kiedy w latach powojennych niektórym z nich udało się powrócić
do Polski, przyjmowani byli przez nową władzę nie tylko nieufnie, ale
wręcz wrogo. Nie mogli liczyć na dobrą pracę, wykształcenie dzieci i pomoc
socjalną. Najbardziej cierpiały wdowy po policjantach. Przez lata traktowane
z urzędniczym ostracyzmem, dokonywały nadludzkich wysiłków, by wychować
osierocone dzieci.
Obecnie to właśnie dzieci wymordowanych policjantów tworzą odrodzoną "Rodzinę
Policyjną", ale już z dołączeniem daty "1939", jakby w
ten sposób chciały podkreślić nie tylko ciągłość bytu tego stowarzyszenia,
ale przede wszystkim wydobyć na światło dzienne całą prawdę o cierpieniach
ojców, o tym, że zawsze byli wiernymi synami Polski.
Kiedy Stowarzyszenie "Rodzina Policyjna 1939 r." powstało w
listopadzie 1990 roku, liczyło 20 członków. Obecnie zrzesza ponad tysiąc
sześćset osób - żony, dzieci, rodzeństwo i innych członków rodzin policjantów
II Rzeczpospolitej. W roku 1996 w ramach stowarzyszenia funkcjonowały
już oddziały w wielu miastach całego kraju: w Opolu, Kielcach, Krakowie,
Częstochowie, Bielsku-Białej, Łodzi, Poznaniu, Legnicy, Rzeszowie, Tarnowie,
Katowicach, Radomiu i Wrocławiu.
Bardzo dobrze rozwija się również wielokierunkowa współpraca pomiędzy
stowarzyszeniem a Komendą Główną Policji oraz Śląską Komendą Wojewódzką
Policji, reprezentowaną w kontaktach przez nadinspektora Mieczysława Kluka.
Członkowie stowarzyszenia podkreślają daleko idącą pomoc w organizowaniu
spotkania przy "Grobie Policjanta Polskiego" oraz udział w uroczystości
Kompanii Honorowej, orkiestry policyjnej, a także przedstawicieli wojewódzkich
i miejskich komend policji, co stworzyło specjalną oprawę tej uroczystości.
Na prośbę "Rodziny Policyjnej 1939 r." nadinspektor Mieczysław
Wachowski z Komendy Głównej Policji w minionych latach uzyskał fundusze
dla żyjących policjantów II RP oraz wdów. Fundusze te były wypłacane z
okazji świąt Bożego Narodzenia.
Działalność "Rodziny Policyjnej 1939 r.", tak jak przed wojną,
spotyka się z wielką sympatią władz i społeczeństwa. Świadczy to o niezwykłej
potrzebie utrwalania i kultywowania pamięci narodowej, wychowywania młodych
pokoleń w duchu patriotyzmu i szacunku dla tych, którzy do końca zachowali
godność i umierali z honorem - bohaterów, którym historia przez dziesiątki
lat odbierała pamięć i szacunek narodu polskiego, i którzy dziś mają szansę
na zawsze odzyskać należne im miejsce w zaszczytnym panteonie obrońców
Ojczyzny.
|